Gdybym mogła cofnąć czas... wróciłabym do momętu, gdy Cię pierwszy raz spotkałam... owróciłabym się i uciekła z tamtąd najszybciej jak potrafie. Niestety jest to nie możliwe. Teraz siedzę z żyletką przyłożoną do nadgarstka. Nie wiem co zrobić. W głębi duszy mam nadzieje, że zaraz wbiegniesz i powiesz, abym tego nie robiła, ale wiem, że to się nie stanie. Teraz pewnie naśmiewasz się ze mnie razem z twoimi kolegami. Ja już nie mam nic oprócz ran na nadgarstkach i jednej wielkiej pustki w sercu, którą zawsze wypełniałeś swoim uśmiechem, słowami, które zawsze mi szeptałeś. To ty jesteś tą pustką. Bez Ciebie nie potrafie żyć...
Żegnaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz